Perfumy w kostce

Choć trudno dziś w to uwierzyć, kiedyś perfumy często miały formę kostki. Czy warto po nie sięgać?
Perfumy w kostce do dziś można przywieźć z wakacji w Indiach czy Egipcie. Tamtejsze kobiety często wcierają zapach w ciało, zamiast się nim spryskiwać. Dzięki temu ma on szybciej się uwalniać i być intensywniejszy, bo zostaje wtarty bezpośrednio w miejscach, gdzie krew krąży szybciej, jak przeguby dłoni.
Nie każdy zapach równie łatwo sprasować do takiej postaci. Najłatwiej te żywiczne i olejowe kompozycje, które i tak pozyskuje się w stabilnej formie. Trudniej zatrzymać w taki sposób woń kwiatów czy morza, która ma początkowo formę płynną. Dlatego to idealne wyjście dla osób lubiących perfumy orientalne i intensywne.
Warto mieć je przy sobie szczególnie w podróży. Pudełeczko może zająć tyle miejsca, co błyszczyk, dzięki czemu możesz mieć przy sobie kilka różnych perfum. W przypadku flakonu trudno zabrać do walizki kilka, a nawet jeden mógłby się łatwo stłuc.